Thursday, November 21, 2013

So casual.


tak po prawdzie to męczące są dni, kiedy zupełnie nic się nie dzieje. czas mija niezwykle powoli, a człowiek ma w głowie więcej myśli niż chciałby mieć.
takie dni jednak są potrzebne, aby troszkę zwolnić tempo życia. może pomogą nam podjąć ważne decyzje...
--------
honestly, days when nothing happens are very tiring. the time passes incredibly slowly and i've got definitely more things in my head than i'd like to.
nevertheless, such days are necessary to slow our lives a bit, maybe it can help to make some important decisions...


23 comments:

  1. Jakie świetne foremki na ciastka <3 Mam parcie na ten telefon, który Ty masz... Kupię go sobie, ale jak będę mieć jakąś kaskę, bo teraz bieda straszna. Dwa ostatnie zdjęcia są tak niesamowicie magiczne, że nie mogę się na nie napatrzeć!
    Męczące dni, ale jednak potrzebne... Taki paradoks, meh meh.

    ReplyDelete
  2. U mnie ostatnio pełno takich dni, szkoda, że nic dobrego nie przyniosły

    ReplyDelete
  3. zdjęcie z pomarańczą jest cudowne

    ReplyDelete
  4. Mam takie foremki też, wychodzą świetne ciasteczka ;)

    ReplyDelete
  5. Uwielbiam te foremki, chcę, chcę :( i znów ta magia w zdjęciach, och

    ReplyDelete
  6. Skoro są foremki, mandarynki i herbata to można miło spędzić czas w kuchni ;) W takie dni przyda się małe rozpieszczanie... :))

    ReplyDelete
  7. Dwa ostatnie zdjęcia magiczne !

    ReplyDelete
  8. też mam te foremki! :D ostatnio choroba wymusiła na mnie takie dni 'nic nie robienia' i muszę przyznać, że to było jak zbawienie

    ReplyDelete
  9. I agree, though it is boring we can find some hours to be devoted on something... :)

    ReplyDelete
  10. i love these pictures!
    i think slow days are meant to soak in the moment. though nothing happen. good for thinking, right?
    you write it beautifully.

    ReplyDelete
  11. Wszystkie zdjęcia jak zawsze śliczne. Te foremki to masz genialne :o
    Też chce taki telefon...

    ReplyDelete
  12. Oo foremki na ciastka rewelacyjne! Zdjęcie z cytryną też bardzo mi się spodobało, ciekawie wygląda :)

    ReplyDelete
  13. Popełniłam dziś podobne zdjęcia do tego owoców róży, w ogóle zainspirowałaś mnie serią zdjęć z lasu :) osobiście bardzo lubie dni, kiedy nic się nie dzieje (choć to prawda, że bywają mączące, zwłaszcza kiedy jest ich zbyt wiele), dobrze jest dać sobie troche czasu na reset ;)

    ReplyDelete
  14. Beda ciasta na Boze Narodzenie...?
    Serdecznosci
    Judyta

    ReplyDelete
  15. Och, tak tylko sobie psioczę... Czasami nie mam już siły do ludzi, nawet w internetach...

    ReplyDelete
  16. Ja mam dziś dokładnie taki dzień... i jest mi z tym dobrze :) wszak decyzji na razie nie podejmuję... ale mam dziś powolny, niekonkretny dzień snucia się :)

    Piękna ta Twoja codzienność :) życzę powodzenia z decyzją!

    ReplyDelete
  17. Kocham Twoje zdjęcia - po prostu <3.
    Ja ostatnio mam same takie dni... W dodatku ludzie mi ciągle dokładają nowych myśli zabarwionych poczuciem winy...

    ReplyDelete
  18. świetne, inspirujące zdjęcia ; ) bardzo przypadły mi do gustu! obserwuję ; )

    ReplyDelete
  19. lubię taką codzienność. ciepło kubka ulubionej herbaty..aż miło. ostatnio też zagościłam w ikei i wróciłam ze świecami na jesienne wieczory. najlepiej zwolnić,jeśli chce się podejmować decyzje,pośpiech nie doradza.
    ps. uwielbiam angusa i julie.

    ReplyDelete
  20. cudne zdjęcia, takie ciepłe... jakby w stylu vintage (?) kurcze, nie znam się ;)

    ReplyDelete
  21. o.O cofam to vintage ;D po prostu kolory są takie na tych zdjęciach.. może bardziej z laurą makubresku mi się skojarzyło, głównie to zdjecie z cytrynką/pomarańczą(?)

    już kończę, bo pierdolę od rzeczy ;*

    ReplyDelete
  22. ta cytryna jest tak idealnie równo ukrojona *.*

    ReplyDelete

Dziękuję za wizytę w moich skromnych progach. :)
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy.
Nie zapomnij zaobserwować, jeśli Ci się podobało. :)