Showing posts with label Fujifilm Superia X-Tra. Show all posts
Showing posts with label Fujifilm Superia X-Tra. Show all posts

Tuesday, August 19, 2014

Wrocław on film.


szczerze, nie pamiętam kiedy ostatnio byłam zadowolona z moich analogów. do dziś. :)
nowo - TUTAJ. :)
------------
honestly, i can't remember the last time i was happy about my analog photos. till today. :)

Monday, February 3, 2014

"I wish that without me your heart would break."


"Basically, I wish that you loved me,
I wish that you needed me,
I wish that you knew when I said two sugars, actually I meant three.
I wish that without me your heart would break,
I wish that without me you'd be spending the rest of your nights awake.
I wish that without me you couldn't eat,
I wish I was the last thing on your mind before you went to sleep."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
trochę resztek z analogowej warszawy oraz kilka zdjęć z moich spacerów po okolicy. niestety druga klisza, którą pstrykałam kiedy byłam na wyjeździe pękła, bo aparat odmówił posłuszeństwa.
jutro pierwszy dzień (wieczór właściwie) w pracy - trzymajcie kciuki! :)
-------------
few pieces from my analog warsaw and some photos of my lonely walks in my neighbourhood. unfortunately this film - the second one from warsaw, broke cause my camera just hated me then.
tomorrow first day (evening, actually) at work. keep your fingers crossed! :)


Thursday, January 16, 2014

"Maybe she got what she came for..."


"Maybe she got what she came for,
Laying naked on the pine floor.
Lonely we dance around the dying,
Maybe she got what she came for..."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dziś przerwa od zdjęć z warszawy. wywołałam kliszę, czas na analogi.
------
today we have a break from warsaw photos. i developed my film, it's analog time.


Monday, November 4, 2013

"Instead of being sixteen, I'm burning up a bible, feeling super! super! super! Suicidal."








"I wanna stay inside all day,
I want the world to go away.
I want blood, guts, and chocolate cake,
I wanna be a real fake."

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
zenit ttl - z niego pochodzi te kilka kadrów. pierwsza klisza, jaką wypstrykałam aby sprawdzić czy działa. jest mocno wysłużony, a ja widzę już jak się z tym modelem obchodzić, jakie ustawienia zweryfikować by otrzymać oczekiwany efekt. jestem pewna, że następne zdjęcia bardziej mnie zadowolą. :)


Saturday, June 29, 2013

Mind's symphony.


moja nadzieja stała się jak ptak w klatce. notorycznie ode mnie ucieka.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
na wstępie serdecznie gratuluję wszystkim, którzy zdali pomyślnie matury, pamiętam kiedy sama zdawałam (chociaż przyznam, że już przez mgłę) i wiem, że to ogromny stres. :)
obyście teraz dostali się na wymarzone studia - dobrze to przemyślcie by potem nie musieć zmieniać. :)
okej, pomatkowałam trochę, a teraz parę ogłoszonek.
zostałam namówiona by moje prace prezentować również na tumblrze, uznałam to za fajny pomysł z racji tego, że można tam śledzić i reblogować posty. jeśli macie tumblra, śmiało śledźcie mnie pod tym adresem: http://soulsanatomy-photo.tumblr.com/ :)
ostatnio nocami bardzo dużo czasu spędzam na flickr. poznałam tamtejsze społeczności i odkryłam naprawdę cudnych artystów niemal z drugiego końca świata. przypominam też, że mój profil znajdziecie TUTAJ a jeśli nie macie swojego to warto tam zajrzeć i poszperać, chociażby z takich powodów jak ja - uwielbiam inspirować się tym co zobaczę, wtedy wychodzą mi najlepsze zdjęcia. :)
mam nadzieję, że pogoda szybko się poprawi bo zdjęcia mi się kończą dość dotkliwie. a tyle mam wspaniałych planów... :) 
udanych wakacji!

Friday, June 28, 2013

"It's a dull life."


spokój wieczornego powietrza wzmaga jedynie cichy szum bąbelków w mojej głowie. nareszcie po wszystkim, nareszcie koniec. losie, poproszę jakiś miły akcent.

Thursday, June 27, 2013

Dreamland, Wonderland...


wśród chmur leżeć, wąchać róże. daleko stąd, gdzieś na górze. by to przyziemne mnie już nie dotyczyło, by nie truło umysłu. aby słońce mieć na wyciągnięcie ręki, by nic już nie było pochmurne.

Wednesday, June 26, 2013

Violet coffee, pouring rain...


ta chwila, gdy woda ścieka ci po twarzy, zalewa oczy, przemaka ubranie... a tobie już nie jest zimno.
fiołkowa kawa i gruby koc. na rozgrzanie serca.

Tuesday, June 25, 2013

The path.


oddech. byleby złapać oddech i wrócić na właściwą ścieżkę. bo chyba się trochę wykoleiłam.

Friday, June 21, 2013

♥♥


"nigdy nie mów nigdy", powiadają. może dajmy sobie szansę w lipcu? dajmy sobie szansę i zróbmy to dobrze.

Thursday, June 20, 2013

Howling.


wszechobecny gorąc, ulotne myśli za zaparowanymi powiekami. wszystko takie gorące, żywe, letnie. a tylko ja gdzieś wewnątrz gasnę, stygnę, przestaję. potrzeba mi kubła zimnej wody, który ułoży mnie z powrotem na miejsce.*
----------------------
*sesja budzi we mnie poetkę.