szczerze, nie pamiętam kiedy ostatnio byłam zadowolona z moich analogów. do dziś. :)
nowo - TUTAJ. :)
------------
honestly, i can't remember the last time i was happy about my analog photos. till today. :)
I wish that you knew when I said two sugars, actually I meant three.
I wish that without me your heart would break,
I wish that without me you'd be spending the rest of your nights awake.
I wish that without me you couldn't eat,
I wish I was the last thing on your mind before you went to sleep."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
trochę resztek z analogowej warszawy oraz kilka zdjęć z moich spacerów po okolicy. niestety druga klisza, którą pstrykałam kiedy byłam na wyjeździe pękła, bo aparat odmówił posłuszeństwa.
jutro pierwszy dzień (wieczór właściwie) w pracy - trzymajcie kciuki! :)
-------------
few pieces from my analog warsaw and some photos of my lonely walks in my neighbourhood. unfortunately this film - the second one from warsaw, broke cause my camera just hated me then.
tomorrow first day (evening, actually) at work. keep your fingers crossed! :)
zenit ttl - z niego pochodzi te kilka kadrów. pierwsza klisza, jaką wypstrykałam aby sprawdzić czy działa. jest mocno wysłużony, a ja widzę już jak się z tym modelem obchodzić, jakie ustawienia zweryfikować by otrzymać oczekiwany efekt. jestem pewna, że następne zdjęcia bardziej mnie zadowolą. :)
moja nadzieja stała się jak ptak w klatce. notorycznie ode mnie ucieka.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
na wstępie serdecznie gratuluję wszystkim, którzy zdali pomyślnie matury, pamiętam kiedy sama zdawałam (chociaż przyznam, że już przez mgłę) i wiem, że to ogromny stres. :)
obyście teraz dostali się na wymarzone studia - dobrze to przemyślcie by potem nie musieć zmieniać. :)
okej, pomatkowałam trochę, a teraz parę ogłoszonek. zostałam namówiona by moje prace prezentować również na tumblrze, uznałam to za fajny pomysł z racji tego, że można tam śledzić i reblogować posty. jeśli macie tumblra, śmiało śledźcie mnie pod tym adresem: http://soulsanatomy-photo.tumblr.com/ :)
ostatnio nocami bardzo dużo czasu spędzam na flickr. poznałam tamtejsze społeczności i odkryłam naprawdę cudnych artystów niemal z drugiego końca świata. przypominam też, że mój profil znajdziecie TUTAJ a jeśli nie macie swojego to warto tam zajrzeć i poszperać, chociażby z takich powodów jak ja - uwielbiam inspirować się tym co zobaczę, wtedy wychodzą mi najlepsze zdjęcia. :)
mam nadzieję, że pogoda szybko się poprawi bo zdjęcia mi się kończą dość dotkliwie. a tyle mam wspaniałych planów... :)
spokój wieczornego powietrza wzmaga jedynie cichy szum bąbelków w mojej głowie. nareszcie po wszystkim, nareszcie koniec. losie, poproszę jakiś miły akcent.
wśród chmur leżeć, wąchać róże. daleko stąd, gdzieś na górze. by to przyziemne mnie już nie dotyczyło, by nie truło umysłu. aby słońce mieć na wyciągnięcie ręki, by nic już nie było pochmurne.
wszechobecny gorąc, ulotne myśli za zaparowanymi powiekami. wszystko takie gorące, żywe, letnie. a tylko ja gdzieś wewnątrz gasnę, stygnę, przestaję. potrzeba mi kubła zimnej wody, który ułoży mnie z powrotem na miejsce.*
---------------------- *sesja budzi we mnie poetkę.