Showing posts with label kwiaty. Show all posts
Showing posts with label kwiaty. Show all posts

Monday, September 8, 2014

"Living without her, living at all, seems to slow me down."


"Living without her,
Living at all,
Seems to slow me down.
Living forever,
Hell, I don't know.
Do I care, do I care.
The thunder's rumbled sound."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
pozwoliłam sobie dziś na krótki spacer - pogoda była niesamowita. w tym tygodniu planuję zrobić trochę analogowych zdjęć, nie mogę pozwolić aparatom się nudzić. cudownego tygodnia, kochani. <3
ps: nowy wpis - TUTAJ. 
------------
i let myself to have a quick walk today - the weather was amazing. this week i plan to finally take some photos with my analogs, i can't let them be bored, right? have a wonderful week, loves. <3


Friday, September 27, 2013

"Lost my heart in California, lost my mind..."










"I lost my mind long ago,
Down that yellow brick road.
I lost my mind long ago,
Down that yellow brick road."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
cóż. niestety cały plan ze szkołą fotograficzną szlag trafił. przez jeden dzień byłam prawdziwie szczęśliwa, pomimo tego co ostatnio dzieje się w moim życiu. nie pozbawia mnie to jednak obowiązku znalezienia roboty. zabieramy się za siebie już po weekendzie. teraz muszę odpocząć.


Tuesday, September 24, 2013

"A moment, a love, a dream, a laugh, a kiss, a cry."


Dzisiejsza, poranna kawa oraz najnowszy prezent od taty - Adox "Adaś" Start.







dzisiaj dla was moje randomowe zabawy ulubionym, stałoogniskowym heliosem. zbierałam te zdjęcia kilka dni, przy różnych okazjach, a raczej zupełnie bez okazji. większość z nich zrobiłam na łące pod moim wydziałem, oczekując wpisów z biologi molekularnej, lol.
od kilku miesięcy śnił mi się aparat średnioformatowy. wczoraj ponownie zostałam zaskoczona przez tatę, przyniósł mi adox'a start, aparat z 1950 roku (!!!). cudo jest w stanie fabrycznym, muszę więc tylko zamówić na allegro film średnioformatowy i testować! dużo tego sprzętu ostatnio, jednak kiedy zaczęłam fotografować postawiłam sobie za cel naukę wszelakich technik i obsługi różnego sprzętu, od nadmiaru wiedzy głowa nie boli. :)


Tuesday, September 3, 2013

Trips of Trifolium pratense.



'blurry pink', czuję, że w moich zdjęciach będzie oddaniem delikatności, mimo, że za różem nie przepadam.





"a million little pieces we've broken into..."

~~~~~~~~~~~~~~~~
trifolium pratense, koniczyna łąkowa. zerwana w efekcie emocji, w drodze do domu, stała się głównym bohaterem moich dzisiejszych zdjęć. krótkiej przerwy na kilka ujęć, dających wytchnienie i ratujących od zguby.
niedoświetlone makro to złe makro, powiadają.
ja jednak nigdy nie mam wystarczająco światła, chociaż mam subiektywne wrażenie, że to też może mieć jakiś tam urok, niektóre zdjęcia przypadają mi do gustu.
ale jak wiadomo, robienie rzeczy szablonowo bywa nudne. ;)

ps: zapraszam też na nowy wpis w dzienniku - KLIK. czwarty wpis, a w nim o mikrobiologii, dresach i gumie do żucia. ;)
-------
trifolium pratense, a clover. took by me on my way home, full of negative emotions. it become the main character of my today's shooting. few moments of photos giving me new breath and saving from being lost.
too dark macro is a bad macro, they say.
i never have enough light, but in my opinion those captures can have something special, i really like some of them.
we all know that doing things straight to the pattern can be boring. ;)


Tuesday, August 27, 2013

Can I keep this summer forever?







"Fajne Baby", ftw!

ostatnie miesiące były idealne. wy byliście idealni, świat był niemal idealny. a już za tydzień nastąpi burza...
-------
last months were perfect. you all were perfect, the world was perfect. but next week the storm is comming...


Saturday, August 3, 2013

Walking through the lavender field.


can you feel france in it?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
to będzie chyba najdłuższy post na tym blogu ever. :) odpowiem na wasze pytania spod poprzedniego postu, oraz ustosunkuję się do sugestii jednej z was by zrobić 'kilka faktów o (...)'. będzie kilka faktów o mnie ale nie 50 a 10 i to w następnym poście, bo dość długo wyjdą same odpowiedzi na pytania. :)

1. ola: "ja pytam kiedy dostanę mojego lista, hmm? ;)"
ostatnio przepraszałam wszystkich, do których miałam pisać ale życie strasznie mi się rozbiegło, chwili przy biurku nie mogę usiedzieć. nadrobię zaległości w pierwszej spokojniejszej chwili. :)
2. joule: "chętnie się dowiem szczegółów wykonania nakładki na obiektyw: materiał, wielkość dziurki itp."
dla niewtajemniczonych, mowa tu o nakładce do zdjęć otworkowych. :) swoją wykonałam z zakrętki od słoika akurat znalazłam rozmiar taki sam, jaki ma mój adapter m42-nikon, który kupiłam jakiś czas temu. centralnie w środku zakrętki poprosiłam silnego mężczyznę o wykonanie dziurki gwoździem (nie dlatego, że nie umiem, a dlatego by poczuł się potrzebny, huehue). następnie zakleiłam tą dziurkę kwadracikiem z folii aluminiowej a taśmą dwustronną całą zakrętkę podczepiłam do wspomnianego adaptera. ja taki posiadam, ale metoda przymocowania nakładki do body jest dowolna - byle się trzymało i nie wpuszczało światła. w miejscu gdzie folia zakrywa otworek po gwoździu zrobiłam dziureczkę wielkości koniuszka szpilki. jest wiele teorii, co do tego jak duża ma być, jednak to zależy od tego jaki efekt chcemy uzyskać - im większa dziurka, tym bardziej rozmazane zdjęcie.
3. warm zombie: "najdziwniejsza rzecz jaką możesz o sobie powiedzieć :3 ?"
nałogowo rozmawiam z przedmiotami martwymi. począwszy od przygotowywanego jedzenia, kończąc na mikrofonie, klawiaturze, telefonie - do telefonu mówię stosunkowo często.
4. Égotiste: "jak wyglądałaby twoja wymarzona randka?"
co do miejsca, to nie mam wyjątkowych wymagań, jednak mam co do osoby, z którą bym tam była. chciałabym pójść na randkę z fotografem, na spacer po górach, albo w mieście. przez długi czas miałam taką możliwość i wiem, że to były najpiękniejsze chwile. spędzone z kimś, kto patrzy na świat tak jak ja.
5. photokac.blogspot.com: "czy masz rodzeństwo? :)"
owszem, mam 3 lata młodszą siostrę. :)
6. lost.: "kto cię inspiruje? :)"
to może być trochę dziwne, ale od samego początku do zdjęć inspirowała mnie muzyka. dopiero kiedy zaczęłam interesować się innymi fotografami w sieci, odnalazłam kilka osób, których prace zawsze dawały mi kopa by powiedzieć sobie "tak, kiedyś też będę tak umiała!" oto blogi, które wywarły na mnie największy wpływ:
- ann he - dziewczyna, która w bardzo młodziutkim wieku fotografowała dla uznanych magazynów, podziwiam ją za to.
- made by kate - kasia czasem tu zagląda, więc jeśli to widzisz to wiedz, że twoje zdjęcia podświadomie zainspirowały mnie to pierwszego użycia analoga. :)
- (nie)ulotne, mirrors in the street, autosenność oraz per astra - tu podziwiam analogi (i nie tylko), powtarzając sobie - "taki efekt, kiedyś chciałabym osiągnąć".
to tylko kilka osób, takich, które miały wpływ na mój obecny styl (w sposób mniej lub bardziej widoczny), jednak to nie jest tak, że to jedyne osoby - każdy, kogo prace oglądam, zostawia mi jakiś tam ślad w umyśle. 
mam nadzieję, że odpowiedzi są wyczerpujące. :)
xoxo

Wednesday, July 31, 2013

"Songs of desperation."

siądę dziś na łące i zostanę, dopóki nie zagłuszą mnie świerszcze.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dobra nowina - udało mi się załatwić sprawę z autorstwem zdjęć w magazynie. :) zostałam przeproszona i sprostowanie pojawi się w następnym numerze. całe szczęście!
druga sprawa, od jakiegoś czasu zbierałam się w sobie by zbudować sobie aparat do fotografii otworkowej/pinhole (stwierdzenie 'zdjęcia zrobione puszką/kartonem' nabrałyby nowego znaczenia. :D ), ale jedna z was, kochane, natchnęła mnie bym na ten temat więcej poszperała. tak też dowiedziałam się, że mogę po prostu zrobić sobie 'obiektyw' do mojej cyfrówki. efekty są momentami przerażające, ale to nadaje zupełnie nowy wymiar moim zdjęciom. może coś wam pokażę.
mój wyjazd do poznania jest już prawie pewny - matko, jak się cieszę! :*


Wednesday, July 17, 2013

Pure.


"you put me together,
then trashed me for pleasure.
you used me again and again,
abused me, confused me."

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
co za dzień. nie jestem w stanie określić, która część ciała mnie nie boli. oczy same mi się kleją, do tego stopnia, że nawet nie chce mi się oglądać seriali.
pogoda się zdecydowanie poprawiła, dziś wystrzelałam całą kliszę, jutro zawiozę do wywołania.
a jak wami minął dzień? :)
-----------------
what a day. i can't even say which part of my body hurts the most. my eyes are closing of being tired so much i'm not even able to watch anything.
the weather is definitely better today- i even shot whole role of film.
and how is your day today? :)


Monday, July 15, 2013

"I've got a date with the night."


nocą wszystko widać głośniej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
to, że jestem nocnym stworzeniem o wiele częściej przysparza mi problemów niż pomaga. za dnia jestem nieprzytomna, a w nocy jestem wulkanem energii. jeśli już uda mi się zasnąć, to wstanie wcześnie jest dla mnie niewykonalne. odkąd tylko pamiętam.
dziś wieczorem urządzam sobie seans "man of steel". co prawda zawsze wolałam avengers'ów i x-menów, jednak jestem bardzo ciekawa tego filmu, zwłaszcza ze względu na obsadę oraz to jak alex mi go reklamowała.
nie mogę się doczekać. :)
-------------
the fact i'm a night-creature gives me more problems than good things. during the day i'm deadly sleepy and at night i am an energy bomb. when sleeping happens to me, getting up in the morning i consider highly impossible. it's like this since i can remember.
tonight i planned to watch "man of steel". although i've always been a fan of the avengers and x-men i'm very curious about the film, especially cause of the cast and after how alex recommended it to me.
i truly can't wait. :)


Friday, July 12, 2013

Urodzić się w innym wieku, na innym świecie...



... być panią na dworze, czy zwykłą karczmarką.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
każdy kto mnie zna, wie o mojej miłości do zeszłych epok. do xviii wiecznych, angielskich posiadłości, do ludwikowskich balów maskowych, do renesansowej florencji czy rzymu, do kolejnych żon króla henryka... cóż, jedyne co mogę robić to wspominać tamte czasy w książkach. trzy razy przeczytałam pożyczoną 'rodzinę borgiów' (uwielbiam opisy puzo, po prostu uwielbiam), 'dumę i uprzedzenie' znam na pamięć (oh, mr darcy. <3), niedługo skończę 'wieczną księżniczkę' (historia pierwszej żony henryka viii - katarzyny aragońskiej). wiem, że w większości z was te pozycje wzbudzą dość nieprzyjemne wrażenie, ale spoko - inne książki też czytam, mimo tego, że głównie fantastykę. no właśnie, wszędzie rzeczy, których nie mogę już albo w ogóle mieć. to znak, że zbyt dużo wymagam albo nasz świat tak się zepsuł.
interpretacja dowolna, chociaż zawsze miałam wrażenie, że nie wymagam zbyt wiele od ludzi.
(...)
serdecznie dziękuję kamili za list! zaczęłyśmy sobie w naszym zacnym gronie blogowym słać maile i listy, jeśli ktoś w was jest chętny, mojego maila znajdziecie na dole strony a jeśli ktoś chce wysłać mi list - również proszę o kontakt. zdecydowałyśmy się powrócić do tych cudnych czasów, gdy korespondencja była jeszcze żywa.
buziaki

Saturday, June 29, 2013

Mind's symphony.


moja nadzieja stała się jak ptak w klatce. notorycznie ode mnie ucieka.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
na wstępie serdecznie gratuluję wszystkim, którzy zdali pomyślnie matury, pamiętam kiedy sama zdawałam (chociaż przyznam, że już przez mgłę) i wiem, że to ogromny stres. :)
obyście teraz dostali się na wymarzone studia - dobrze to przemyślcie by potem nie musieć zmieniać. :)
okej, pomatkowałam trochę, a teraz parę ogłoszonek.
zostałam namówiona by moje prace prezentować również na tumblrze, uznałam to za fajny pomysł z racji tego, że można tam śledzić i reblogować posty. jeśli macie tumblra, śmiało śledźcie mnie pod tym adresem: http://soulsanatomy-photo.tumblr.com/ :)
ostatnio nocami bardzo dużo czasu spędzam na flickr. poznałam tamtejsze społeczności i odkryłam naprawdę cudnych artystów niemal z drugiego końca świata. przypominam też, że mój profil znajdziecie TUTAJ a jeśli nie macie swojego to warto tam zajrzeć i poszperać, chociażby z takich powodów jak ja - uwielbiam inspirować się tym co zobaczę, wtedy wychodzą mi najlepsze zdjęcia. :)
mam nadzieję, że pogoda szybko się poprawi bo zdjęcia mi się kończą dość dotkliwie. a tyle mam wspaniałych planów... :) 
udanych wakacji!

Friday, June 28, 2013

"It's a dull life."


spokój wieczornego powietrza wzmaga jedynie cichy szum bąbelków w mojej głowie. nareszcie po wszystkim, nareszcie koniec. losie, poproszę jakiś miły akcent.

Monday, June 24, 2013

Some things end...


końce, w przeciwieństwie do początków są wieczne. po końcu następuje czarna dziura w umyśle, naszkicowana ciężkim węglem. początki wspomina się miło. końce bolą. rzeczywistość sypie się przez palce, boleśnie raniąc jak tłuczone szkło. dzieje się, oj dzieje...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~
chwilowy deficyt zdjęć, nie miałam czasu by wyjść gdzieś z nikonem a dopiero jutro odbiorę aż dwie klisze z wywołania, więc będzie trochę zdjęć, jeśli oczywiście wyjdą. mój grobowy nastrój poprawiła perspektywa całodziennego wyjazdu na zdjęcia w lipcu. marzę by wreszcie wyrwać się z tego bagna, które obecnie mnie uziemia.
dziś dostałam wreszcie nowy egzemplarz zenita 122, załadowałam go kodakiem goldem i miejmy nadzieję, że jest tak idealny jak jego krewniak 11 (bo niby bardziej skomplikowany ale jednak świetny).

Monday, June 17, 2013

♣♣♣♣♣


rozedrgane powieki szukają punktu zaczepienia. czegoś tak pięknego co ukoi niepokój zasiany wewnątrz grubym ziarnem.
uwielbiam fotografować mamusine bukiety.

Saturday, June 15, 2013

Tuchom.

Kasia - drugi wraz ze mną naczelny fotograf rocznika. :)




Ojciec Chrzestny.



zajęcia terenowe w tuchomiu. nie ważne, gdzie to jest, ważne, że były z inną prowadzącą niż poprzednio (koszmarna kobieta była). dziś było w miarę spokojnie, słonecznie i widoki były zacne. jutro muszę spiąć wszystkie swoje mięśnie i myśli by powtórzyć chemię. zdać to nie zdam ale chcę rozumieć pytania. zdałabym, jakbym miała kiedy się tego uczyć. oh, well. nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej.
nie mogę się doczekać aż w nadchodzącym tygodniu wszystkie paczki zaczną się do mnie zjeżdżać. <3