Showing posts with label paulina. Show all posts
Showing posts with label paulina. Show all posts

Sunday, February 23, 2014

"Baby did you forget to take your meds?"


"I was alone, falling free,
Trying my best not to forget
What happened to us,
What happened to me,
What happened as I let it slip."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
aż trudno uwierzyć, że te zdjęcia zrobiono w lutym...
--------
it's hard to believe that those photos were taken in february...


Tuesday, October 29, 2013

"Soon it will be all over and buried with our past."









"There's an old voice in my head that's holding me back,
Well tell her that I miss our little talks.
Soon it will be all over and buried with our past,
We used to play outside when we were young.
And full of life and full of love."

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
to już chyba ostatni post z siostrzyczkami, zaspamowałam nimi wiele, wiele miejsc w internecie. ostatnie dwa zdjęcia goszczą weronikę z bloga illusions&dreams, z którą spotkałam się jakiś czas temu. :) to był jej debiut przed obiektywem, jednak ja byłam zadowolona, myślę, że spędziłyśmy miło poranek.
muszę się wreszcie wziąć za siebie, wziąć za aparaty, wywołać klisze i narobić nowych zdjęć. koniecznie. :)



Friday, October 25, 2013

"Even though we can't afford, the sky is over,"


zdjęcie zrobiła Paulina, kiedy ja ustawiałam blendę. :)

no photoshop <3




Paulina stwierdziła, że mnie też trzeba uwiecznić.

Behind closed eyes lie
the minds ready to awaken you,
Are you at war with land
And all of its creatures.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dwie duże sesje za mną. :) paulina i jej siostra justyna będą jeszcze pewnie w kilku postach, a potem seria z jedną z nas, bloggerek, ale tu zostawię nutkę tajemnicy. ;)
mam nadzieję, że wam się podoba. :* 
piątkowy wieczór czas zacząć w babskim gronie, let's party!




Friday, October 18, 2013

***










"dreaming dreams no mortal dared to dream before"

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dziś rano miałyśmy wybrać się z pauliną na większą sesję, by uczcić jesień jeszcze raz, z człowiekiem tym razem. jednak obudził mnie deszcz. teraz za to oślepia mnie słońce, zobaczymy czy zdążymy jeszcze cokolwiek z nim zrobić i czy obie znajdziemy jeszcze dzisiaj czas. 
w międzyczasie dorzucam wam jeszcze część z ostatniego spaceru oraz premierowe zdjęcie nocne - szczerze mówiąc bałam się, że mam za słaby aparat. i dobrze się bałam, mój staruszek i jego marne megapiksele nie są w stanie strawić ziarna nocy. mimo wszystko z efektu jestem nawet zadowolona. :)