chwycone przez tylną szybę samochodu, mknącego wraz ze wschodzącym słońcem.
plażowe zachody.
kochany canon wrócił do domu po dość długotrwałym pobycie w serwisie. nie mogę się doczekać aż włożę do niego film i pobawię się szerokokątnym obiektywem tym razem.
dla was dziś zlepek analogów, z okazji braku nowości - mam nadzieję, że po kampanii wrześniowej nadrobię braki.
oczywiście, dla zainteresowanych - pojawił się kolejny wpis w moich dziennikach - KLIK. moje wrażenia po egzaminie z chemii.
do następnego!
"Oh, lonely hands, grab my suitcase full of nothing..."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
blogerska sekta uświadomiła mi, że mam dziś imieniny. szczerze mówiąc - dobrze wiedzieć, bo ja tylko pamiętam, że w sierpniu, ale nigdy nie wiem kiedy. xD
dziś mam dla was kolejny zlepek wspomnień, zarówno z gór, jak i znad morza. dwa pierwsze zdjęcia pochodzą z canona, reszta z zenita, z którego film dziś odebrałam.
(...)
ostatnimi dniami tęsknię tak bardzo, że zasuszam się od środka. kruszę się i kulę we własnym bólu, spowodowanym jednym, nieodpowiednim twoim zachowaniem. dlaczego wciąż mi zależy?
--------
our blogger sect reminded me about my name day today. honestly - i never know when it is exactly. xD
today i've got more analog photos for you, from the moutains and from the sea. two first are made by canon, the rest is straight from my zenit.
(...)
last days i miss you so much that i dry out from the inside. i crumble and i hide in my own pain, caused by your one, inappropriate move. why do i still care?
There's always a perfect place, waiting for you to find it.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dodałam podpis do zdjęć, z racji, że w różne miejsca te zdjęcia od tak sobie latają. ciekawe jak długo będzie mi się chciało to robić. xD
(...)
powoli wieje już jesienią. cały dzień deszcz siąpi nieprzyjemnie, kasztanowce powoli brązowieją, liście schną... ja i a. poczułyśmy dziś niezwykłą ochotę zaszycia się w ukochanej kawiarni w centrum z kubkiem tamtejszej genialnej herbaty z goździkami, imbirem i pomarańczami. to jest niemalże rytuał jesieni i zimy, wielogodzinne posiaduchy w przytulnym kącie. a wy, lubicie?
------
i added the blog adress to the pictures, we'll see how long i'm patient enough to do it, haha. xD
(...)
the wind feels like autumn already. it rains awfully for a whole day, horse chestnut's leaves are getting brown and dry out... today me and a. felt like sitting in out beloved cafe in the city with a cup of the best tea with cloves, ginger and orange. it's almost a tradition of our autumn and winter, long talks in this cosy place. and you, do you like such places?
pierwsze klisze z canona av-1. z początku byłam dosyć negatywnie do niego nastawiona, gdyż nie pozwala on na manipulowanie czasem naświetlania. jest tryb BULB oraz auto. krew mnie zalewała, jednak postanowiłam mu zaufać i zabrać go ze sobą na wakacje.
nie myliłam się, robiąc to - zrobiłam nim dwie klisze pełne niesamowitych kolorów (w mojej opinii), z tym, że usterka, którą w nim naprawiano, nie została wyeliminowana do końca i połowa zdjęć wyszła uszkodzona. canon wrócił dziś do serwisu a ja wybrałam co lepsze ze zdjęć by wam pokazać. pozostałe - nie związane z górami, pojawią się w następnych postach. :)
film z zenita jeszcze nie jest skończony, więc fotografia, którą zrobiła nathie nie ujrzała jeszcze światła dziennego. :) tam też mam kilka górskich kadrów.
wiele osób nie zjeżdża na sam dół bloga, przypominam więc, że cały sprzęt i oprogramowanie jakiego używam możecie znaleźć na TEJ podstronie. :)
--------------
first films from canon av-1. i was quite pessimistic at first, cause it doesn't let me change the exposure time. it's only the BULB mode and auto. i wasn't glad, but i decided to trust him and take with me on holidays.
i wasn't wrong - i shot two films, with amazing colours (imo), but i realised that it's not completely fixed, and half of my photos is damaged. canon went back to service today and i chose the best pictures to show you. the rest of them - not connected with moutains will be shown in next posts. :)
zenit film is not finished yet, so the photo taken by nathie is not alive. i've got some moutain's pictures there too.
a lot of you doesn't go down this page, so i remind you, that all cameras and softwares i use are mentioned on THIS page. :)