Showing posts with label wakacje. Show all posts
Showing posts with label wakacje. Show all posts

Wednesday, August 21, 2013

Tatry - analogowo.









pierwsze klisze z canona av-1. z początku byłam dosyć negatywnie do niego nastawiona, gdyż nie pozwala on na manipulowanie czasem naświetlania. jest tryb BULB oraz auto. krew mnie zalewała, jednak postanowiłam mu zaufać i zabrać go ze sobą na wakacje.
nie myliłam się, robiąc to - zrobiłam nim dwie klisze pełne niesamowitych kolorów (w mojej opinii), z tym, że usterka, którą w nim naprawiano, nie została wyeliminowana do końca i połowa zdjęć wyszła uszkodzona. canon wrócił dziś do serwisu a ja wybrałam co lepsze ze zdjęć by wam pokazać. pozostałe - nie związane z górami, pojawią się w następnych postach. :)
film z zenita jeszcze nie jest skończony, więc fotografia, którą zrobiła nathie nie ujrzała jeszcze światła dziennego. :) tam też mam kilka górskich kadrów.
wiele osób nie zjeżdża na sam dół bloga, przypominam więc, że cały sprzęt i oprogramowanie jakiego używam możecie znaleźć na TEJ podstronie. :)
--------------
first films from canon av-1. i was quite pessimistic at first, cause it doesn't let me change the exposure time. it's only the BULB mode and auto. i wasn't glad, but i decided to trust him and take with me on holidays.
i wasn't wrong - i shot two films, with amazing colours (imo), but i realised that it's not completely fixed, and half of my photos is damaged. canon went back to service today and i chose the best pictures to show you. the rest of them - not connected with moutains will be shown in next posts. :)
zenit film is not finished yet, so the photo taken by nathie is not alive. i've got some moutain's pictures there too.
a lot of you doesn't go down this page, so i remind you, that all cameras and softwares i use are mentioned on THIS page. :)


Monday, August 19, 2013

Tatry, cyfrowo. Part I.






"let's go insane again, bring back the pain again..."

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
post miał być dłuższy, zdjęć miało być więcej. jednak niedawno wróciłam do domu po całym dniu drogi, jutro od rana poza domem, a chciałam się z wami podzielić wrażeniami na gorąco, od razu. tak więc przygotowałam kilka najbardziej reprezentacyjnych fotografii aby wam powiedzieć - wróciłam do domu. kocham góry i bardzo nie chciałam wyjeżdżać, jednak czas leciał nieubłaganie. zdjęcia analogowe już wkrótce.
następny post (kiedy już się wyśpię) poświęcę mojej wizycie w krakowie, cudownym istotkom, które mnie tam czekały oraz dam upust mojemu potokowi myśli, jaki mi się zbiera, gdy wymawiam słowo "kraków".
buziaki
------------
i wanted this post to be longer, with more photos. but few moments ago i came back home after a whole day ride, tomorrow i'll be off for a day and i wanted to share my feelings with you immediately. so i prepared few the best pictures for you just to say - i'm back home.
i love moutains and i didn't want to come back home, but time goes very fast. analog pictures - soon.
next blog post will tell you more about my visit in cracow, two amazing creatures waiting there for me and i'll let my feeling and words go free about how amazing i feel when i say 'cracow'.
xoxo


Sunday, August 11, 2013

Poznań, part I.







"a boulevard of hope and dreams..."

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
myślałam, że w poznaniu zabawię dłużej, jednak los bywa przewrotny. bawiłam się jednak niesamowicie, z tego miejsca po raz kolejny serdecznie dziękuję alex za gościnę i pokazanie mi miasta. powyżej macie pierwszą część zdjęć, nie wiem ile postów powstanie zanim pokażę wam całość, ale kilka na pewno.
był to wyjazd na odbudowanie wspomnień (CLMF 2010) i na zobaczenie nowych rzeczy. już dziś wiem, że poznań przyciągnie mnie jeszcze nie raz, począwszy od gejmingowych konwentów, kończąc na tamtejszym asp (liczę, że może uda mi się kiedyś tam dostać na drugi kierunek, czy coś).
jutro odniosę klisze do wywołania, to będą też zdjęcia z zenita. ale! tata zrobił mi niespodziankę i oddał do serwisu "to piękne cacko", które nie raz mi pozowało - canon'a av-1. jutro będzie do odbioru, ja mam jeszcze rolkę filmów i zestaw obiektywów, nie mogę się doczekać by go wypróbować!
------------
i thought that i'll spend more time in poznań, but life's shit sometimes. nevertheless - i had so much fun there! from this place i'd like to thank alex again for having me in her house and for showing me around. here's the first part of my pictures, i have no idea how many posts will take me to show you all the best pictures. this trip was a great 'bringing-back-memories' time (Coke Life Music Festival 2010) and i saw so many new places. i already know it wasn't my last time in this city, starting from gaming cons and ending with it's art academy (a dream about studying there one day).
tomorrow i'll give films from my zenit to the studio, so i could show you some analog photos. but! my dad surprised me, and repaired my canon av-1. tomorrow i'll get it, i've got a role of film and a set of lenses - i can't wait to check this all out!

Wednesday, August 7, 2013

That's how I travel.


czas się spakować. chyba nie jestem w tym najlepsza. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
okej, plecak - gotowy. aparaty - gotowe. bilet - jest. ubrania - są.
wszystko mam, poczucie, że czegoś zapomniałam również. :) zawsze tak mam!
długo czekałam by spotkać alex - poznaną dzięki muzyce, a jakże by inaczej. teraz nareszcie moje marzenia się spełnią.
oczywiście problemy też się pojawiły, nigdy nie ma tak, że wszystko idzie po mojej myśli. teraz jednak niecierpliwie wyczekuję momentu, kiedy wsiądę do pociągu do poznania (pierwsze razy ftw!).
jeśli będę miała możliwość to rzucę wam tu jakiegoś posta w międzyczasie, co by pochwalić się jak nam się tam żyje.
czas jeszcze zaopatrzyć mp3'kę w nową muzykę!
buziaki
---------------
okay, the bag - check. cameras - check. train ticket - check.
i've got all the things i need, the feeling i forgot something - as well. :) i always feel that!
i've been waiting for so long to meet alex - met thanks to music, of course. now my dreams finally come true.
of course, there wouldn't be a trip without any problems, it's never perfect, but now i'm sitting here, impatiently looking forward to being in the train to poznań tomorrow (first times ftw!)
if i have an opportunity, i'll post something about how we live there.
it's time to pack my mp3 player with some new music!
xoxo