Showing posts with label gra o tron. Show all posts
Showing posts with label gra o tron. Show all posts

Saturday, June 8, 2013

Runaway.






the doll



home alone na trzy dni. dzikie imprezy, harce i swawole? ależ oczywiście. siedzę jak ten ciołek, patrząc jak pięć kaczek kluczy nad stawem przed moim oknem. muzyka głośno gra a ja czekam do wieczora aż światło ociepli się na tyle bym mogła pójść pofotografować pomarańczowy zachód słońca.
wczoraj, jadąc z siostrą nad morze (efekty oczywiście macie powyżej) oddałam do wywołania moją pierwszą kliszę b&w a także pierwszy film z Zenita 11, najstarszego dziecka, które posiadam. cieszę się, że wreszcie zobaczę jakie zdjęcia robi, by móc w razie śmierci 122 zacząć się bawić 11. nie chcę tego, ale life is very brutal jak wiecie.
lista gatunków ptaków na zaliczenie wciąż na mnie czeka. zaraz się za nią zabiorę, trzymajcie mnie za słowo.
w niedzielę kończy się 'gra o tron' oraz 'rodzina borgiów'. na sezon tej pierwszej pewnie będę czekać do jesieni a drugich nie zobaczę już w ogóle. szkoda bo to jedna z lepszych rzeczy jakie widziałam.
i niech zabrzmi to jak śmiesznie chce, ale zbliża się lato, czas włączyć plotkarę.
od jakiegoś czasu zawsze leci w wakacje w tv a ja zrobiłam sobie taki mały rytuał, że wracam do niej zawsze latem.
gdyby było coś podobnego do niej, z nowym jorkiem w tle... oszalałabym ze szczęścia. a może po prostu przeoczyłam?


Tuesday, June 4, 2013

The time has come.







przychodzi taki moment w roku kiedy zaczyna się oglądać 'grę o tron' od początku, po raz trzeci. kiedy wyobraźnia zsyła setki barwnych obrazów, kiedy wena twórcza dopisuje jak nigdy, kiedy brakuje miejsca na zdjęcia na wszystkich kartach pamięci, kiedy photoshop nagle staje się wyzwaniem do przyjęcia, kiedy 'moda na sukces' to rozmiar, który powinien mieć każdy serial...
tak, sesja.
i nieważne jak ludzie się krzywią, że przesada, że narzekanie, że źle, że marudzenie.
samo słowo 'sesja' działa jak urok, presja jest wystarczająca by naprawdę ludzie poniechali jakichkolwiek działań. stąd panika i narzekanie. nagle panda w internecie staje się ciekawa.
każdy kto chce skrytykować stan, w jakim znajdują się teraz studenci, powinien choć przez chwilę poczuć to, jak ta cała spoczywająca presja rozprasza. To jest dobre słowo - jesteśmy rozproszeni. to nas chyba najbardziej pogrąża.
mam już żeń-szeń, skrzynkę energetyków i puszkę kawy. wszystko co utrzyma mnie przed notatkami w jednej pozycji i sprawi, że nie zasnę.
brace yourselves, session is coming! :)

Wednesday, April 10, 2013

Fighting bad mood.

flowers always make the house more alive. :)

Lannister vs Stark

why so sad, bunny? :(

Game of Thrones

The Witcher time!

I love how CD Project RED prepares 'The Witcher''s box editions. So many gifts!


Let's move there? :D
another poem of the day.
metody walki z przygnębieniem bywają różne, jednak jestem zdania, że trzeba się imać każdej z nich. zapach świeżych tulipanów, dobra płyta (paramore - paramore 2013, polecam), przeglądanie wiedźmińskich map i książek, tulenie psa, piękny wiersz, dobry serial, trzeba się wzmacniać. bo zauważam wokół siebie, że 'winter is coming' ale nie na zewnątrz, tylko w naszych głowach i sercach.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

ways of dealing with gloom are different, but in my opinion we have to try every one of them. a scent of fresh tulips, a good cd (new paramore record is good, try it), looking through the witcher's maps and books, giving a hug to my dog, a beautiful poem, a good tv series, we have to make ourselves stronger.
because i can see all around me that 'winter is coming' and not outside but in our minds and hearts.