~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
wczoraj z moniką wybrałyśmy się nad morze, aby zrobić kilka zdjęć na prezent dla jej rodziny. zero profeski, czy przygotowania, po prostu kilka ujęć na pamiątkę. :)
jestem chora, leżę w łóżku i nie mam siły być. załadowałam kliszę do zenita ttl, jednak deszcz oraz samopoczucie powstrzymały mnie od spaceru.
(nie wiem co blogger robi dziś ze zdjęciami, że tak się pikselizują, żal...)
home alone na trzy dni. dzikie imprezy, harce i swawole? ależ oczywiście. siedzę jak ten ciołek, patrząc jak pięć kaczek kluczy nad stawem przed moim oknem. muzyka głośno gra a ja czekam do wieczora aż światło ociepli się na tyle bym mogła pójść pofotografować pomarańczowy zachód słońca.
wczoraj, jadąc z siostrą nad morze (efekty oczywiście macie powyżej) oddałam do wywołania moją pierwszą kliszę b&w a także pierwszy film z Zenita 11, najstarszego dziecka, które posiadam. cieszę się, że wreszcie zobaczę jakie zdjęcia robi, by móc w razie śmierci 122 zacząć się bawić 11. nie chcę tego, ale life is very brutal jak wiecie.
lista gatunków ptaków na zaliczenie wciąż na mnie czeka. zaraz się za nią zabiorę, trzymajcie mnie za słowo.
w niedzielę kończy się 'gra o tron' oraz 'rodzina borgiów'. na sezon tej pierwszej pewnie będę czekać do jesieni a drugich nie zobaczę już w ogóle. szkoda bo to jedna z lepszych rzeczy jakie widziałam.
i niech zabrzmi to jak śmiesznie chce, ale zbliża się lato, czas włączyć plotkarę.
od jakiegoś czasu zawsze leci w wakacje w tv a ja zrobiłam sobie taki mały rytuał, że wracam do niej zawsze latem.
gdyby było coś podobnego do niej, z nowym jorkiem w tle... oszalałabym ze szczęścia. a może po prostu przeoczyłam?
kolejne terenówki... 13 godzin w pełnym słońcu w poszukiwaniu mew i wróbli. to było nasze najbardziej hardkorowe wyjście i równie hardkorowo się skończyło (bo zimne piwo jest najlepsze na upał).
oczywiście na wszystkich zdjęciach, na których nie ma mnie, pozuje niezrównana paulina. ;)
a teraz parę informacji, o które często pytacie:
1. sesja gazetowa: pokażę wam zdjęcia, z wielką chęcią, tyle, że nie jestem pewna kiedy będę mogła to zrobić (wyłączność fotografii itepe). :) ale co mogę to pokażę jak najszybciej.
2. pierwsza klisza z zenita... to są największe jaja ever. odebrałam kliszę od fotografa, gdzie dowiedziałam się, że była tak przeterminowana, że nie dało się z niej nic odzyskać. dziś wzięłam z ciekawości tą kliszę pod lampy. TO NIE JEST MOJA KLISZA. dostałam jakieś stare filmy z jakimiś rodzinnymi zdjęciami. WTF.
jutro wracam do tego salonu, domagając się zwrotu moich klisz, bo szlag mnie trafi, to moja pierwsza analogowa klisza!
nie mam nic świeżego, więc daję wam mix, który pozostał mi po poprzednich strzelankach.
denerwuję się. jutro wielki dzień. ważna dla mnie rozwojowo sesja. oby wszystko poszło zgodnie z planem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
i don't have any new photos so i give you what left me after previous photoshoots. tomorrow is a big day for me. a very important photoshoot. i hope everything'll be okay.
dosłownie pięć minut z mojego poranka poświęciłam na uwiecznienie przyrody, która po ostatnich deszczach wybuchła pięknem i zapachem. ogromnie wdzięczna jestem, że nie mam alergii i mogę przesiadywać na zewnątrz godzinami. :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
five minutes, literally, i spent on taking pictures of nature, who exploded with scent and beauty after the rain. i'm so grateful i've no allergy and i can sit outside and feel it for hours. :)
ostatni dzień majówki - spędzony na nauce oraz na wszystkim co mogło mnie od niej odciągnąć. trzymam kciuki za wszystkich piszących matury, pamiętam to jakby to było wczoraj. :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
the last day of spring break - spent on studying and doing everything more interesting than studying. i cross my fingers for everyone having matura exam, it feels like i had mine yesterday. :)
samotne spacery to nie jest coś co lubię najbardziej. jednak czasem zdarza się i tak. majówka jak na razie udana, spokojna, samotna ale udana. oby tak dalej. :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
lonely walks are not what i like the most. but even then it happens anyway. spring break is awsome for now. it's calm, lonely but cool. hope it'll last forever.