Showing posts with label artist. Show all posts
Showing posts with label artist. Show all posts

Thursday, July 11, 2013

"She lives in a fairy tale, somewhere too far for us to find..."


każdy z nas powinien mieć swoją własną bajkę. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
mam ochotę pisać. wrócić do tego jak było kiedyś, pisać bez opamiętania, stworzyć swój własny świat, w którym wszystko będzie takie jakie chciałabym by było w rzeczywistości. zatopić się w literkach, imionach, krainach. czuję ogromną potrzebę, inspirację muzyką, jednak boję się, że gdy zacznę to znowu opuści mnie wena. cholerna blokada. nie jestem w stanie napisać nic konkretnego od 2009 roku, mimo, że głowa pełna pomysłów, szkiców, obrazów i dialogów. przyznam szczerze, że malowałabym to. ale nie potrafię, więc duszę, dławię się ilością nieukształtowanych wizji. czekam aż zagotują się we mnie do tego stopnia, że wyleją się na papier, zostawiając trwały ślad. ale, cholera, nie chce wykipieć!
a są rzeczy tak fantastyczne, że nie da się ich sfotografować. brakuje mi talentu do pary, nie mogłam urodzić się pragmatycznym umysłem ścisłym? przynajmniej nie miałabym problemu na studiach ani eksplodującego, wręcz boleśnie, mózgu z niewyrażenia.
buziaki


Tuesday, May 28, 2013

Lyrical.




zbigniew herbert - kwiaty

kwiaty naręcza kwiatów przyniesione z ogrodu
kwiaty nabiegłe barwą pąsowe fioletowe sine
odjęte pszczołom trwonią swoje aromaty 
w woskowej ciszy pokoju na granicy zimy 

 komu te hojne dary nazbyt hojne komu 
omdlewające ciało zamieć spadające płatki 
niebo przeszyte bielą wapienną ciszę domu 
mgły się snują po polach odpływają statki

Sunday, May 26, 2013

26.05.2013.


my first alive friend on macro.






zabawy z głębią ostrości. :) przed trenowaniem bokeh postanowiłam pobawić się obiektywami i przysłonami. z racji, że słońca nie ma a choinkowe lampki zaginęły w czasie i przestrzeni pozostało mi tylko to. :)

Wednesday, May 22, 2013

Sad post is sad.


heal faster...





nie wiem, po prostu... jak mnie natchnie gówniany humor to robię takie smutasy z przesłaniem, które chciałabym by ktoś zrozumiał a nie wiem czy tak będzie... mam sporo normalnych zdjęć ale to w lepszym nastroju.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
i don't know, just... when my mood's shit i take such photos, sad photos with a message i'd like somebody to understand but i don't know if it happens. i've got a lot of normal, colorful photos but i'll post them in better mood.

Tuesday, May 21, 2013

No art in here today, vol. 2.

bańki mydlane!

ja i tajemnicza torba z nagrodą

-hey, what are you doing? - having fun.

a to było potem.

ich zapach był niesamowity...

ostatnie makro, zanim wyrzuciłam dmuchawce z pokoju.

przeminęła stokrotka.


znów mamy do czynienia bardziej z postem - relacją niż postem - sztuką. święto wydziału biologii, na którym wygrałam, wspominany przez paulinę wszędzie, konkurs fotograficzny było czymś pomiędzy festynem a niekontrolowaną uciechą wykładowców, balujących ile wlezie. było jednak z czego się pośmiać. potem kawa i zakupy i mogłam przystąpić do porządków. jak widać, skorzystałam z okazji i strzeliłam parę makro zanim na dobre pozbyłam się zwiędłych kwiatów.
powtórzę się, ale człowiek robi wszystko byleby się nie uczyć.

Tuesday, May 14, 2013

No art in here today.








thanks to Daria's hand




by Paulina

by Paulina too :)
jak już wspomniałam w tytule, tutaj raczej sztuki nie będzie. to prosta fotograficzna relacja z naszych kolejnych zajęć terenowych. nie bardzo było gdzie fotografować bo przez 3h staliśmy w bagnie, jednym i tym samym, jednak aparat przechodził z rąk moich do pauliny i tak powstało kilka pamiątkowych zdjęć. :)
a już w sobotę... dwudniowy wyjazd na oglądanie ptaków.
co ja studiuję...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
as i mentioned in title, here won't be any art, i think. :) it's a simple photo report of another outdoor plant class. we had no much to photograph cause we were standing in a swamp for 3 hours but the camera was going there and back to paulina's and my hands and we made a few memento photos. :)
and on saturday... two day long outdoor bird class.
wtf am i even studying...

Wednesday, May 8, 2013

Macro fun.









co tu dużo mówić... krasska zainspirowała mnie by zacząć odwracać swoje obiektywy. i oto pierwsze, jeszcze ciepłe tego efekty. dużo im brakuje, światło było złe i ręce miały delirkę ale musiałam spróbować. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
what to say... krasska inspired me to start turning over my lenses. and that's what i got, my first and fresh macro pics. they are not awsome, the light was terrible and my hands were in delirium but i really had to try. :)

Tuesday, May 7, 2013

I'll show you how nature exploded...







dosłownie pięć minut z mojego poranka poświęciłam na uwiecznienie przyrody, która po ostatnich deszczach wybuchła pięknem i zapachem. ogromnie wdzięczna jestem, że nie mam alergii i mogę przesiadywać na zewnątrz godzinami. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
five minutes, literally, i spent on taking pictures of nature, who exploded with scent and beauty after the rain. i'm so grateful i've no allergy and i can sit outside and feel it for hours. :)