Showing posts with label food. Show all posts
Showing posts with label food. Show all posts

Saturday, August 30, 2014

Noc czytania, 2014.


to był cudowny wieczór w centrum gdańska. mieliśmy okazję próbować cudownych przysmaków autorstwa dziewcząt z BurczyMiWBrzuchu oraz #PiknikoweLOVE. zazdroszczę kulinarnego talentu, ja mogłam tylko cieszyć się chwilą i robić zdjęcia. :)
---------
it was a wonderful evening in gdańsk. we had a chance to try some amazing treats made by girls from BurczyMiWBrzuchu and #PiknikoweLOVE. i envy them their talent, i was there just to enjoy the moment and take some photos. :)

Friday, August 23, 2013

Shall we have a break?





break away from everybody, break away from everything.

~~~~~~~~~~~~~~~~
oderwać się od rzeczywistości. od problemów. zrobić sobie przerwę od myślenia kiedy wyrzucą mnie ze studiów, tego, że nie wiem co zrobić ze swoim życiem, tego, że nie mam pieniędzy i zawodzę rodziców. chcę od tego uciec na jakiś czas. chciałabym znów poczuć tą beztroskę liceum, mimo, że wtedy uważałam ten okres za koszmarny. nie, wtedy to było sielankowo.
nie wiem czy jestem przytłoczona, czy zagubiona. po prostu czuję się źle, a upływający czas działa na moją niekorzyść.
dziękuję każdemu, kto zawsze odbiera telefon i mówi, że będzie dobrze i, że możemy się spotkać zawsze i wszędzie. kochanej a. za te genialne babeczki, które widzicie i za wsparcie od ponad 10 lat, cudnej p. za zapijanie ze mną smutków i zrozumienie tego jak popieprzona jestem. każdemu z was za szacunek i uznanie dla mojej pasji oraz za to, że większość z was to genialni znajomi, poprawiający mi humor każdego dnia. :)
wyszło może trochę patetycznie, ale czułam potrzebę wyrzucenia tego z siebie.
udanego weekendu, kochani. :)

ps: wreszcie zrobiłam porządek z moim bloglovin'. był tam podpięty stary blog. zauważyłam tam też opcję społecznościową. macie więc tutaj mój profil - KLIK, zaktualizowany, dodawajcie do znajomych i obserwujcie bloga. :)


Friday, June 14, 2013

♥♥♥






dziś dzień wybitnie po francusku. czekałam na niego parę miesięcy, nie będę ukrywać. czekałam aż A. przyjedzie na wakacje by wybrać się do ulubionej kawiarni na lunch, który niedawno tam wprowadzono. warto czekać na dobre rzeczy, czysta rozpusta w najlepszym wydaniu. następnie wybrałam się przetestować pierwsze miejsce w gdańsku, gdzie wypiekają makaroniki - przyznam, że przypadły mi do gustu, były świeże i w fajnych smakach (zielony moim faworytem!).
(...)
dostałam dziś ostatnie stypendium w tym roku. w ilości podwójnej, jakości najlepszej. przez ostatni miesiąc nazbierało się sporo wydatków i już widzę, że nawet połowy nie zakupię, niestety. kupiłam już nagrywarkę do konsol (takie tam spaczenia gejmingowe), nowego zenita oraz wielopak klisz w cenie hurtowej. uwielbiam dostawać paczki (chyba każdy zna to uczucie gdy dostanie list lub paczkę...), więc czekam z niecierpliwością na każdą jedną. trzeba ubarwić sobie jakość ten okropny tydzień, który nadchodzi. czuję, że czekają mnie ciężkie wakacje spędzone nad chemią.
xoxo

Monday, May 27, 2013

27.05.2013.









na tyle jestem zajebista by nie mieć z kim chodzić na spacery regularnie, tak więc dziś fotograficzna relacja z mojego dnia w centrum. przyznam, że było pięknie, słonko, pyszna kawa i bardzo mili ludzie na mej drodze. takie wyjścia też są potrzebne, chociaż nie mogę się doczekać aż ponownie zjem tą pyszną drożdżówkę 14 czerwca już nie sama. :)

Tuesday, May 21, 2013

No art in here today, vol. 2.

bańki mydlane!

ja i tajemnicza torba z nagrodą

-hey, what are you doing? - having fun.

a to było potem.

ich zapach był niesamowity...

ostatnie makro, zanim wyrzuciłam dmuchawce z pokoju.

przeminęła stokrotka.


znów mamy do czynienia bardziej z postem - relacją niż postem - sztuką. święto wydziału biologii, na którym wygrałam, wspominany przez paulinę wszędzie, konkurs fotograficzny było czymś pomiędzy festynem a niekontrolowaną uciechą wykładowców, balujących ile wlezie. było jednak z czego się pośmiać. potem kawa i zakupy i mogłam przystąpić do porządków. jak widać, skorzystałam z okazji i strzeliłam parę makro zanim na dobre pozbyłam się zwiędłych kwiatów.
powtórzę się, ale człowiek robi wszystko byleby się nie uczyć.

Wednesday, May 15, 2013

Before the big day.




my sis



nie mam nic świeżego, więc daję wam mix, który pozostał mi po poprzednich strzelankach.
denerwuję się. jutro wielki dzień. ważna dla mnie rozwojowo sesja. oby wszystko poszło zgodnie z planem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
i don't have any new photos so i give you what left me after previous photoshoots. tomorrow is a big day for me. a very important photoshoot. i hope everything'll be okay.

Thursday, May 2, 2013

Spring break trips, part 3.




first strawberries for me :)







simply good coffee



samotne spacery to nie jest coś co lubię najbardziej. jednak czasem zdarza się i tak. majówka jak na razie udana, spokojna, samotna ale udana. oby tak dalej. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
lonely walks are not what i like the most. but even then it happens anyway. spring break is awsome for now. it's calm, lonely but cool. hope it'll last forever.