Showing posts with label odżywianie. Show all posts
Showing posts with label odżywianie. Show all posts

Wednesday, May 15, 2013

Before the big day.




my sis



nie mam nic świeżego, więc daję wam mix, który pozostał mi po poprzednich strzelankach.
denerwuję się. jutro wielki dzień. ważna dla mnie rozwojowo sesja. oby wszystko poszło zgodnie z planem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
i don't have any new photos so i give you what left me after previous photoshoots. tomorrow is a big day for me. a very important photoshoot. i hope everything'll be okay.

Monday, May 6, 2013

Melancholic.










ostatni dzień majówki - spędzony na nauce oraz na wszystkim co mogło mnie od niej odciągnąć. trzymam kciuki za wszystkich piszących matury, pamiętam to jakby to było wczoraj. :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
the last day of spring break - spent on studying and doing everything more interesting than studying. i cross my fingers for everyone having matura exam, it feels like i had mine yesterday. :)

Saturday, April 6, 2013

Saturday, 06.04.2013

i bought two more mugs yesterday. i'm a bad person.




today is very lazy. like... very. i even woke up tired, so i had to do something to cheer myself up. i love baking but i don't do this very often - mainly because i have no time for it. the cake you see above took me 10 minutes to make - really. if you're a chocolate fan, it's a perfect tart for you. the shortcrust pastry i buy ready to use - it's quick and tasty. so the whole philosophy was in melting 200g of dark chocolate, adding 300 ml of sweet cream (18%) and putting some crumbled milk chocolate and a pack of m&m's inside.
the original recipe that inspired me you can find HERE.

have a wonderful weekend!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

dzisiejszy dzień jest leniwy. tak... bardzo. nawet obudziłam się zmęczona, więc musiałam zrobić coś co poprawi mi humor. uwielbiam piec, jednak nie robię tego często - głównie dlatego, że nie mam na to czasu. ciasto, które widzicie powyżej zajęło mi najwyżej z 10 minut - naprawdę. jeśli jesteście fanami czekolady, ta tarta będzie dla was idealna. kruche ciasto kupuję zawsze gotowe - jest smaczne, no i o wiele szybsze. cała filozofia więc w stopieniu 200g ciemnej czekolady, dodaniu 300 ml słodkiej śmietanki (18%) oraz wsypaniu do tego pokruszonej mlecznej czekolady i paczki m&m'sów (kupiłam cukierki tego typu w lidl'u za grosze).
oryginalny przepis, którym się zainspirowałam możecie znaleźć TUTAJ.

cudownego weekendu!

Wednesday, March 27, 2013

Free extra week for me. :)

being a student has it's bad and good sides. the biggest good side is that a lot of free days happen cause different occasions. it's easter this sunday and i've got some big preparations coming soon at home. cleaning and cooking, it's all what happens these days. but, personally, i don't follow this madness so much.
yesterday i met my friends to have some cooking together. it's always so much fun, that's why i'm always keen on such things. :)
magda and patricia (she runs her own make up blog, just click the name) invited me to join them making a spinach tart - which turned out amazing, by the way.
nothing big, but have some photos of yesterday. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

bycie studentem ma swoje złe i dobre strony. największą z dobrych jest to, że wypada nam sporo wolnego z różnych okazji. wielkanoc już w tę niedzielę a w domu nadchodzą wielkie przygotowania. sprzątanie i gotowanie, to jedyne co się w takie dni dzieje. jednak osobiście, nie daję ponieść się zbytnio temu szaleństwu.
wczoraj spotkałam się z dziewczynami by trochę razem pogotować. zawsze jest przy tym niezły ubaw, dlatego zawsze chętnie się piszę na takie akcje. :)
magda i patrycja (prowadzi swój własny blog makijażowy, wystarczy kliknąć na imię) zaprosiły mnie bym dołączyła do nich podczas robienia tarty szpinakowej - która okazała się być genialna.
niedużo tego i nic specjalnego ale proszę, oto kilka zdjęć z wczoraj. :)



awsome nail stamps, i just had to take a photo :)

dad bought me a lot. a lot of. (nevermind, i drank almost all the bottles already)

a colection of vintage coca-cola can-shaped money-boxes. such a cool thing!

Tuesday, March 19, 2013

A matter of great weight.

i've never been thin and fit. like every girl i've got complexes and i don't accept some parts of me.
it's normal, when we're getting older we see all our defects more and more clearly.
i've tried many types od diets. the last one i'm still on is called the south beach diet. i'm pretty sure every girl knows what it is. :)
it's almost two months and i'm even more sure than i was, that it's not about not eating at all but about eating well. i stopped eating cereal products (if i have any it's always a wholewheat product), potatoes and sweets. i lose my weight really slowly but the most important is - i feel better. i feel lighter and healthier.
once a week i let myself to have something i really want to eat and honestly? i don't miss my old habits.
it's a nice change what gives one, little point to my self confidence. :)
and what about today... well, i have to study so i have only few photos to show you.
enjoy!

ps: feel free to like the new facebook page i made to contact you easier. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

nigdy nie byłam szczupła i zgrabna. jak każda dziewczyna mam kompleksy i nie akceptuję niektórych części siebie. to zupełnie normalne, kiedy dorastamy wszystkie nasze defekty widzimy o wiele wyraźniej.
próbowałam wielu rodzajów diety. ostatnia, na której wciąż jestem to dieta south beach. mam wrażenie, że wszystkie dziewczyny wiedzą co to jest. :)
minęły już prawie dwa miesiące i jestem coraz bardziej pewna, że tu wcale nie chodzi o niejedzenie a o prawidłowe jedzenie. przestałam jeść produkty zbożowe (jeśli jakieś jem to zawsze z pełnego ziarna), ziemniaki i słodycze. tracę na wadze powoli ale najważniejsze jest, że czuję się lepiej. czuję się lżej i zdrowiej.
raz w tygodniu pozwalam sobie zjeść coś na co naprawdę mam ochotę ale szczerze? nie tęsknię za starymi nawykami. to miła odmiana, która daje mały punkcik do mojej pewności siebie. :)
a co do dnia dzisiejszego... cóż, muszę się uczyć, więc mam dla was tylko kilka zdjęć.

ps: zachęcam do polubienia strony na facebooku, którą zrobiłam by łatwiej się z wami kontaktować. :)

at Fikcja Cafe

Winter is back.



that's what we had today as a special meal